|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Linki
|
to co dziś widzę a jutro może zostać zapomniane
czwartek, 26 kwietnia 2012
Czwartek, godzina 14. Na pl. Konstytucji odbywa się właśnie piknik pod hasłem „Czerwone – stój, zielone – idź. Impreza została doskonale nagłośniona – pracuję obok, a gdyby nie TVN Warszawa to w ogóle bym o niej nie wiedział. Dlaczego? Bo zaczęła się o 10 a skończy o 16, czyli trwa w czasie godzin pracy większości ludzi. Impreza zgodnie z nazwą skierowana do pieszych, więc jak logika na to wskazuje na placu stoi samochód do symulowania dachowania, katapulta do symulacji zderzenia czołowego i tor nauki jazdy na rowerze. A, i na środku stoi laweta z samochodem, czyżby staż miejska instruowała chętnych, w jaki sposób odholują im samochód? Jakieś pozytywy?, Tak, nie ma kolejki do symulatorów i sprzedają oscypki.
piątek, 20 kwietnia 2012
wtorek, 20 marca 2012
niedziela, 18 marca 2012
poniedziałek, 20 lutego 2012
piątek, 03 lutego 2012
niedziela, 01 stycznia 2012
Zachęcam do obejrzenia żywej szopki przy kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Kościół znajduję się na placu Wilsona, więc można wysiąść z metra na 10 minut, lub zajść na chwilę czekając na autobus lub film w kinie. Jak zwykle mnóstwo zwierząt, no i kto nie pogłaszcze osiołka ten będzie miał pecha w tym roku.
wtorek, 20 grudnia 2011
Jest ich mnóstwo i są wszędzie. Te duże i te małe. Skoro jednak mamy taki temat akcji to będą te duże. Miejsc nie trzeba opisywać bo są oczywiste. Możliwe, że reklama przy Metro Świętokrzyska jest większa, ale akurat te trzy znajdują się blisko siebie w jednym kwadracie między ulicami (zimno było i nie chciało mi się łazić). Rozmiar L Rozmiar XL + pomysłowość Klasyczny rozmiar XXL
piątek, 25 listopada 2011
wtorek, 15 listopada 2011
W tym roku Święta Bożego Narodzenia przyszły dosyć późno. Na Nowym Świecie zaczęto stawianie dekoracji świątecznych dopiero 5 listopada. Przy horyzontalnym lustrze w pobliżu wystawie plenerowej DSH postawiono przymiarkę do zimowej fontanny. Czekoladowe Mikołaje były w Lidlu już w październiku, ale to już standard. Prawie tak samo jak zawieszone w tym samy czasie świecidełka na drzewie liściastym na Kruczej. W każdym razie widzę, że nie tylko ja się nie mogę doczekać.
czwartek, 20 października 2011
Może to i mało popularny temat, ale w Warszawie łatwe do znalezienia są trzy banki nasienia. Kliniki oferują nie tylko zbyt nadmiaru wierzgających kijanek albinosów, ale także zapewniają pełny asortyment leczenia niepłodności. Fora internetowe i studenci podają różne kwoty za oddanie zbędnej części siebie - od 70zł za jednorazową wizytę zakończoną happyendem, poprzez 300zł, do nawet 500zł za full service. Czyli jak zostanie już zużyty zapas materiału do powielania to firma zgłasza się po dostawę. Studenci się chwalą, że wyrabiają do 1000zł miesięcznie działając na dwa fronty, czyli jeżdżąc do dwóch miast. Niestety nie dysponuję żadnymi szczegółowymi relacjami ani tym bardziej zdjęciami. Może nie jest to forma wspierania życia tak popularna jak krwiodawstwo, ale widzę pewną niszę, którą mogą wypełnić Ci, którzy potrzebują trochę kasy na już, a nie mają jakiś zbytecznych rozterek moralnych narzucanych co jakiś czas przez facetów noszących sukienki. No i należy zwrócić uwagę na ogromną dyskryminację kobiety płci przeciwnej. No bo jak...?
piątek, 09 września 2011
Dla tych którzy niedowidzą (tak jak ja) lub którym nie chce się dokładnie przyglądać (tak jak mi), zdjęcie Syrenki na tarczy zegara na Pałacu Kultury, zrobione dzięki dobrodziejstwom współczesnej techniki (czyli pożyczonym obiektywem). Jedna z trzech części Pomnika Sapera w ciekawej perspektywie.
wtorek, 23 sierpnia 2011
Wszystkie zapachy miasta, czyli oczyszczalnia ścieków "Czajka". W czasie rozbudowy oczyszczalni jej obszar powiększył się około czterokrotnie, zainstalowano nowoczesne urządzenia. Zapaszki będą rozchodziły się tylko lokalnie i okolicznym osiedlom nie powinien już doskwierać ból głowy. Trzecie zdjęcie pokazuję spadające coś, co nie chcecie wiedzieć co to jest, a ostatnie zdjęcie pokazuje trud budowlańców, w takich warunkach też trzeba było pracować.
środa, 20 lipca 2011
No jeśli rurki to na pierwszym miejscu należy postawić inż. Lindleya. Przy nowej fontanie na podzamczu postawiono mu pomnik, gdzie Pan inżynier jedną ręką pompuje wodę do ławeczki. Tak, do ławeczki. Świetny pomysł żeby uczcić tak zasłużoną osobę ciekawym i oryginalnym pomnikiem. Jeśli ktoś jest ciekawy jak wyglądały pierwsze rury wodociągowe w Warszawie, powinien udać sie na 4 piętro Wydziału Inżynierii Środowiska na PW i może napatrzyć się do woli na starą, drewnianą (sic!) rurę będącą wyżłobionym pniem drzewa. fot. Yurek Taki oto pełen asortyment rurek, rureczek oraz urządzeń końcowych sieci typu kibelek i kranik, można obejrzeć w siedzibie Geberit. Zapoznamy się jak działa system doprowadzania wody w bloku, zobaczyny najnowsze designerskie produkty, oraz dla chętnych można posiedzieć na super hiper japońskim sedesie, który podciera, podmywa, suszy, podgrzewa i gra muzyczkę.
środa, 13 lipca 2011
Takie ładne kaskady prezentują się w Parku im. Szymańskiego na Woli. Mostki, fontanny, mnóstwo ławeczek, dużo zieleni. Odnowiony park tryska życiem. Asfaltowe ścieżki rowerowe, osobne ścieżki dla rolkarzy, a wszystko to w bardzo intensynwych kolorach. Może się podobać, może się nie podobać, ale w każdym razie jest to coś innego i przyciągającego uwagę. Pogoda sprzyja więc ruszajmy śmiało na spacer.
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Krowa policyjna pilnująca zakładu przemysłowego na ulicy Powązkowskiej. Dla wyjątkowo wytrwałych: jest widoczna na google maps, zumi itp. Jakieś 50 metrów dalej kolejna śmiesznostka. Pies bojowo-strażniczy. Patrzcie jakie ma kły.
...ale dlaczego ta lampa uliczna wystaje z okna szkoły? Na rogu ulic Twardej i Złotej znajduje się opuszczona szkoła. W środu chyba się strzelają z kuleczek.
poniedziałek, 20 czerwca 2011
Jedną z bardziej nietypowych rzeczy która może się ślizgać po szynach jest... ławka. Takie oto urozmaicenia mamy na odremontowanym Placu Grzybowskim. Oczywiście nie zapominamy o istniejących tutaj przez długi czas torach tramwajowych, które teraz są już wyeksponowanymi zarysami.
czwartek, 09 czerwca 2011
Ponieważ moja korektorka opiekuje się teraz pewnie swoją malutką pociechą (gratulujemy!) i nie ma kto mi sprawdzić wpisu, więc będzie krótko i na temat. Należy kliknąć TUTAJ i zapoznać się z zawartością, a następnie wybrać się we wskazane miejsce (ale to dopiero jutro). Następnie należy zdać swoją relację w komentarzu, za co będę bardzo wdzięczny. Informacja dzięki uprzejmości AC.
poniedziałek, 30 maja 2011
piątek, 20 maja 2011
Woda jak to woda, lubi sobie płynąć z góry do dołu, bo inaczej się nie da. Jednak człowiek może jej trochę pomóc zawalczyć z grawitacją, np. w postaci fontanny. Takiej starszej, jak ta w Parku Saskim. I troche nowszej. Fontanna na podzamczu. Woda może też przyjmować różne stany skupienia. Wcześniej była płynna i w postaci gazu, a tutaj mamy formę stałą. Przy okazji możemy sobie przypomnieć pojęcie resublimacja, Wodzie trzeba czasem pomóc. Dać jej pewne wskazówki jak ma się zachowywać. No i to co lubię najbardziej, czyli wodę możemy także kontrolować. Kanał burzowy "Golędzinów". Wnętrze kanału burzowego "Ratuszowa" Nie ma to jak uśmiechnięty kanał burzowy. Wodę też możemy pić, jednak lepiej najpierw ją trochę oczyścić. |