to co dziś widzę a jutro może zostać zapomniane
GTWb_logo_178x250.jpg

stat4u
RSS
niedziela, 02 sierpnia 2015

Wakacyjny weekend i miasto wymarło. Prawie wszyscy wyjechali i nareszcie mam swobodę poruszania się na rowerze po mieście. Na szczęście w mieście też jest trochę atrakcji.

Zbiórka "małych powstańców" przed pomnikiem. Tylko dwóch dziadków weteranów przekrzykuje się i udawadnią sobie nawzajem gdzie który był.

Miasteczko z okazji Tour de Pologne. Rozdają czapeczki, daszki, baloniki i do tego w ogóle jest bardzo kolorowo. Aha, i można lotto obstawić.

Co Wam powiem to Wam powiem, ale Wam powiem. Ciepło. Mówią, że będzie jeszcze cieplej.

13:35, macphisto7
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 lipca 2015
piątek, 10 lipca 2015

Może nie wszyscy o tym wiedzą ale w samym centrum znajduje się całkiem spory market budowlany. Asortyment mają bardzo szeroki, wszysco co potrzebne dla domu do remontu, napraw, ubrania oraz różne małe potrzebne rzeczy. Market znajduje się w studni przy budynku Nowogrodzka 8. Wejście jest bardzo niepozorne i nie oznaczone. Na Nowogrodzkiej za sklepem z akumulatorami i cukiernią jest niepozorna brama. Dzwonimy pod 100 i brama się otwiera. Na wprost stoi niepozorny ale dość spory piętrowy budynek, wystarczy zejść po schodach i już jesteśmy w raju majsterkowicza. Wielokrotnie korzystałem ze sklepu i być może nie mają tak konkurencyjnych cen jak wielkie markety, ale też nie zdzierają, pomogą. Jak do tej pory zauważyłem w sklepie pracują same panie :).

Niepozorna brama między Nowogrodzką 8 i 6a. Dzwonimy pod numer 100 i wchodzimy.

Mijamy zabawną reklamę weterynarza i jesteśmy u celu. Po schodach na dół.

18:57, macphisto7
Link Komentarze (1) »
piątek, 03 lipca 2015

Uważajcie, przyczajony niebieski goomba atakuje na ulicy Skurupki.  Aby go zabić trzeba na niego wskoczyć, co ze względu na wysokość jest utrudnione.

21:50, macphisto7
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 czerwca 2015

Smyk trudny do rozpoznania.

21:20, macphisto7
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 czerwca 2015

Wydaje mi się, że powoli odchodzi się od dekorowania balkonów kwiatami. Zajmują się tym już tylko raczej ludzie starsi oraz Ci z żyłką ogrodnika. Zabudowane balkony też nie sprzyjają dekoracji. Jest chyba jeszcze jeden powód braku przystrojonych balkonów, kolejnym pokoleniom chyba już najzwyczajniej w świecie nie chce się.

Tradycja jednak umiera powoli. Kwiatki żony na balkonie.

Tutaj okołotematycznie czyli demotywator. Widok z okna z pracy jak jest ciepło. Dziadek rozpoczyna emeryturę około 10 rano piwkiem na balkonie i weź się zmotywuj do pracy człowieku :). W tym roku babcia słabo przygotowała miejsce wypoczynku bo jeszcze rok temu wychodził na piwko do ogrodu botanicznego. No i jeszcze ta szpetna reklama doszła. Przy czym historia chyba się kończy, bo prawie cała kamienica już zotała wykupiona, już chyba tylko oni zostali.

22:03, macphisto7
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Moją małą Warszawę mam codziennie w pigułce jadąc do pracy.

Codziennie rano, czekając na autobus, patrzę sobie jak rdzewieje matiz naprzeciwko przystanku. Rano jest zazwyczaj chłodniej i jest mało ludzi, więc nie ma nic innego do roboty. Jak jadę później do pracy (czytaj: znowu zaspałem) to trochę ludzi się przesuwa po przystanku i studenki idą na uczelnię nieopodal, więc trzeba wykonwayć manewry wymijające.

Potem do metra, plecy na drzwi i wzrok prosto w ebooka, żeby nikt nie widział moich opuchniętych, zaspanych oczu. Rano nikt nie drze ryja przez komórkę, więc słuchawki są zbędne.

Po drodze obowiązkowy paśnik. Chyba mam już  tam ksywkę "bułka z budyniem i dwie kajzerki" bo to mój codzienny zestaw.

Potem przez plac hipstera zwanym. Szybko, żeby nikt mnie za banana/hipstera nie wziął albo nie skojarzył z tęczą lub tym białym co ma czarne w środku.

Mokotowską kawałek, zobaczyć co remontuja i czy nadal nie ma żadnego klienta w sklepie dla traitlonowców (to se niszę znaleźli).

Jeszcze trochę Kruczą i już jesteśmy w drugim domu. Nareszcie zrobili mi piękny chodniczek (i to już po wyborach!!) i nie muszę przemykać pod filarami.

Trasa urozmaicona przebiega przez plac Konstytucji. Na przykład w tym tygodniu jest tam targ produktów włoskich. Polecam, tylko ceny mają zabawne. Patrząc kątem oka wydawało się, że takie jak w naszych spożywaczakach. Drugie spojrzenie wyjaśniło wiele, to była cena za 100g a nie za kg.

Trasa powrotna jest identyczna. Rano i po południu idzie się pod słońce. Tylko ludzi jakby więcej. No i jednak są inne warunki klimatyczne. Słuchaki w uszach obowiązkowo. No i te zapachy popołudniowe w komunikacji miejskiej. Nie zdarza się raczej sterylny autobus, zazwyczaj natrafiam na ścianę zapachów nie do przebicia. I nie mówię tutaj o ludziach zmęczonych pracą, raczej o tych których zmęczyło życie. Na koniec ciekawostka przyrodnicza: jak żul jedzie autobusem to autobus jedzie żulem.

21:18, macphisto7
Link Komentarze (8) »
środa, 04 marca 2015

Z cyklu spacery po starówce. Jak ukryć przewód od kamery, tak aby nie szpecił elewacji.

23:01, macphisto7
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 lutego 2015

Uznałem, że trzeba wrzucić zdjęcie. Ten widok niedługo odejdzie w zapomnienie. Chociaż nowy pewnie niewiele będzie się różnił.


23:17, macphisto7
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 lutego 2015

Mówi się sporo o tym, że ludzie opuszczają Polskę do pracy za granicą, ale do tej pory tego nie zauważyłem i też jakoś tego nie odczułem. Od jakieś pół roku, może trochę więcej zauważyłem jednak ciekawą rzecz. Do pracy jeżdżę teoretycznie na 8 rano, podróżuję trasą metro Służew – Politechnika, a kiedyś Gdański – Centrum. W dawniejszych czasach wsiąść do metra w godzinach szczytu to było wyzwanie, a przypomnę, że na początku to nie było jeszcze pełnej linii metra. Trzeba było spokojnie odczekać na przyjazd drugiego lub trzeciego metra. Można też było wsiąść już w drugie przyjmując pozycję na glonojada, lub gdy przy drzwiach stoi jakaś babcia, którą łatwo było przepchnąć i zmiażdżyć. Teraz to się zmieniło. O dowolnej godzinie wchodzę do metra jak król. Staję sobie z książeczką w dowolnym miejscu, opieram się o drzwi po przeciwnej stronie (yeah, breaking the law!). I to wszystko teraz, gdy metro jest za darmo, bo bramki awaryjne są zawsze otwarte na oścież. W tym momencie przechodzi przez nie jakieś 50-70% ludzi wchodzących/wychodzących z metra. Idę sobie na środek stacji (bo tam jest zawsze luźniej) tylko po to, żeby nie musieć zdejmować plecaka, lub mieć oparcie o drzwi. Nie sądzę, żeby na taki stan rzeczy miało wpływ częstsze kursowanie metra, te 15 czy 30 sekund nie robi aż tak dużej różnicy. Czasem widzę po brzegi załadowany tramwaj, ale nie jest nigdy to sytuacja krytyczna, noga jeszcze wejdzie, a jak noga wejdzie to reszta też da radę. Po prostu kraj, w tym stolica, pustoszeje i jest to zauważalne gołym okiem, nie tylko na wykresach mądrych głów.

 

 

Tłok jest w tramwajach, tłok w autobusach

Wiatr jest od Wisły, czy to Cię porusza?

 

15:37, macphisto7
Link Komentarze (2) »
wtorek, 21 października 2014

Tak jak każdemu i mi czasem przydarzyło mi się oprowadzać po Warszawie znajomych z innych miast czy obcokrajowców. Zaczynałem zawsze utartym szlakiem od starówki, przy czym nigdy tak, że rzucam ludzi na środek rynku czy pod kolumnę i już. Zaczynamy przy Rondzie de Gaulle'a (kiedyś tłumaczyłem znajomemu francuzowi gdzie się umówimy, - że w centrum, że potem w stronę Wisły i będzie takie rondo z palmą ‘-nie wiem gdzie to jest’, -no to takie „rondo de gola”,’- aaaa, de Gaulle’a, to wiem gdzie to jest’, oczywiście to była jedyna nazwa ronda które znał :D) , potem Nowym Światem zahaczając o Okólnik. Potem krakowskim, pomnik NŻ i ogród i dalej Kozią. Starówka to klasyk, ale zahaczając o Kanonią i Dziekanią (gąsienica) i dalej na taras widokowy ulica Dawną i dalej Brzozową, nabiera zupełnie innego wymiaru. Klasyki to też Park w Wilanowie, i Łazienki (zawsze mam orzechy w kieszeni, zwiedzanie zwiedzaniem, ale jaka to atrakcja nakarmić wiewiórkę!). Oprowadzam też zawsze po Gmachu Głównym Politechniki, robi ogromne wrażenie, zwłaszcza na obcokrajowcach. Wjazd na Pałac Kultury nie jest obowiązkowy. Pokazuję też miejsca które im (i mi) zaimponują, czyli wieżowce i…. Złote Tarasy (nie tylko toalety J). Chcę pokazać zamiejscowemu lub znajomym ze zachodu, że u nas też jest cywilizacja i zdecydowanie to im się podoba. Na znajomych obcokrajowcach największe wrażenie robiły parki, gmach PW i to, że załamywało się ich wyobrażenie o zaściankowości Polski, ale np. kuzyn z Gdańska, zapytany po latach, najbardziej zapamiętał jeżdżenie autobusami. Nie pokazuję Muzeum Powstania, nie pokazuję dworców, w ogóle prawej strony Wisły, a i samą rzekę raczej omijam. Zawsze też pozostawiam „wycieczkę” samopas na jakiś czas. Niech ich instynkt wiedzie (chociaż w/w francuz pojechał na lotnisko tramwajem „bo przecież na rozkładzie było Okęcie”, oraz nie mógł znaleźć parku wilanowskiego wokół metra wilanowska).

 

12:33, macphisto7
Link Komentarze (2) »
sobota, 20 września 2014

Szare ściany nie muszą być takie zawsze. Mam wrażenie, że w stolicy powoli odchodzi się od szarych i monotonnych elewacji. Tworząc nowe budynki nie nadaje się im jednostajnie nudnej elewacji, a istniejące, lekko zapuszczone budynki, czasami trafia kolorowa plama farby, która stanowi jakieś urozmaicenie w toni szarych blokowisk.

Pozostając w szarym odcieniu udało się zrobić eleganckie graffiti na bloku przy ulicy Racławickiej.

Chyba wszystkim znany malunek przedstawiający syna ulicy przy Puławskiej.

Zjeżdżając Dolną można się zagapić.

Współczesna architektura powoli odchodzi od monotonii w elewacjach. Teraz będzie kolorowo i pstrokato.

20:33, macphisto7
Link Komentarze (4) »
piątek, 05 września 2014
poniedziałek, 04 sierpnia 2014

71. Tour de Pologne w Warszawie

22:12, macphisto7
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 lipca 2014

Dużo gadają, ale tym razem wyjątkowo też dużo robią. Przy Wybrzeżu Gdańskim powstaje nowy podjazd dla wózków i leniwych, będą odnowione płyty wzdłuż bulwaru. Wszystko wygląda ładnie i czysto, oby tak dalej.

23:09, macphisto7
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 maja 2014

Osiedle Akademickie Przyjaźń. Zwyczajowo panuje tutaj cisza i spokój.

Park im. Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego u podnóża skarpy. Są tutaj miejsca ciche i spokojnie. Niestety powoli się to zmienia, obok wybudowali nowoczesny biurowiec, a i od strony mostu stawiają jakąś drewnianą konstrukcję.



Pustkę i ciszę można zastać też w Warszawie o  5 rano. Czasem udaje się tak wstać, ale nie jest to łatwe.

22:06, macphisto7
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 12 maja 2014

Przy Chocimskiej 24 kręcą film.

Sicherheitspolizei.



21:27, macphisto7
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 marca 2014

Kładka nad torami przy dworcu Warszawa Ochota. Dla niepełnosprawnych jest to także od niedawna taras widokowy. Taras dlatego, że mogą wreszcie na niego wjechać, podziwiać niezwykłą panoramę z dachem dworca, i... już. Wjechać można od strony alej ale zjechać z drugiej strony już nie bardzo. Na dworzec też oczywiście się nie dostaniemy. Wszystko zostało pomyślane typowo dla firmy państwowej, zróbmy coś, bez przemyśleń, bez koordynacji. Przykład bariery nie do przebycia dla niepełnospranych i bariery umysłowej na koordynację między służbami i urzędnikami.

 

"-Wiesz po co jest ten miś?

-Właśnie, po co?

-Otóż to. Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta... To jest miś na skalę naszych możliwości."



20:44, macphisto7
Link Komentarze (3) »

Słownik PWN

Bariera (za słownikiem PWN)

1. płotek, poręcz itp., które wydzielają jakieś miejsce, uniemożliwiają przejście itp.

2. naturalna przeszkoda, która utrudnia lub uniemożliwia przemieszczanie się

3. rzecz, która utrudnia powstanie jakiegoś zjawiska lub sytuacji

 

Bariera ochronna - urządzenie bezpieczeństwa ruchu drogowego stosowane w celu zapobieżenia wyjechania pojazdu z korony drogi, przejechaniu pojazdu na jezdnię przeznaczoną dla przeciwnego kierunku ruchu lub niedopuszczenie do powstania kolizji pojazdu z obiektem lub przeszkodami stałymi znajdującymi się w pobliżu jezdni.

 

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie mówi o balustradach mówi że: Schody zewnętrzne i wewnętrzne ,... w budynku użyteczności publicznej powinny mieć balustrady lub poręcze przyścienne, umożliwiające lewo- i prawostronne ich użytkowanie, powinny mieć konstrukcję przenoszącą siły poziome, określone w Polskich Normach, oraz wysokość i wypełnienie płaszczyzn pionowych zapewniające skuteczną ochronę przed wypadnięciem osób.

 

Balustrada - urządzenie bezpieczeństwa ruchu pieszych montowane na krawędzi chodnika i schodów. Wysokość pochwytu wynosi 1,10m ponad nawierzchnię.

 

Bariero-poręcz - bariera ochronna nadbudowana stalowym pochwytem.



20:29, macphisto7
Link Komentarze (1) »
czwartek, 20 lutego 2014

Nie bardzo lubię zmiany, ale z tą zmianę mogę i chcę się pogodzić. Na nawet się cieszę :), a to jeszcze nie koniec tych zmian.

22:28, macphisto7
Link Komentarze (4) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11